Dziś prowadzę warsztaty z negocjacji w sytuacjach kryzysowych dla osób, które każdego dnia w swojej pracy rozwiązują ludzkie problemy i stają twarzą w twarz z reakcjami wykraczającymi poza społeczne normy akceptowalności.
Reakcjami, które biorą się z doświadczeń sytuacji nadzwyczajnych: zagrożenia zdrowia, utraty mienia, poczucia kurczących się możliwości i rozpadającego się poczucia kontroli.
Takie momenty bardzo często prowadzą do kryzysów emocjonalnych, w których człowiek reaguje inaczej, niż wtedy, gdy czuje się bezpieczny, sprawczy, osadzony w swoim życiu.
Pojawia się wzburzenie, napięcie, lęk, agresja słowna, ataki personalne, próby wymuszania rozwiązań, uwikłania w szantaże emocjonalne i groźby.
Część osób reaguje na takie sytuacje atakiem, konfrontacją, inne poprzez zamrożenie, doświadczenie paraliżu i braku możliwości działania czy ucieczki, wycinania się.
To tylko potwierdza, jak silnie stres działa na naszą psychikę, układ nerwowy i ciało oraz jak bardzo determinuje sposób, w jaki funkcjonujemy w sytuacji trudnej.
Moja rola dziś i jutro to poszerzanie perspektywy osób, dla których opisywane sytuacje nie są wyjątkiem, lecz codziennością: 8 godzinami pracy każdego dnia.
To nie jednorazowe zdarzenie, które można „przeżyć i zamknąć”, lecz stan znormalizowany, stały, wymagający szczególnej uważności i kompetencji.
Dlatego tak ważne jest wyposażanie tych osób w narzędzia, które pozwalają z jednej strony przyjąć czyjeś wzburzenie i niepokój, a z drugiej nie przenosić tego ciężaru na własne życie prywatne. Przepuszczać te doświadczenia przez świadomość własnego temperamentu, osobowości, granic i zasobów, regulować się, domykać emocjonalnie dzień pracy i zostawiać go tam, gdzie jego miejsce.
Tak, by po wyjściu z pracy można było doświadczać życia w jego pełni, bez poczucia, że zawodowe napięcia kładą się cieniem na relacjach, zdrowiu i codziennym funkcjonowaniu.
Bardzo cenię sobie tego typu spotkania warsztatowe.
Są dla mnie dowodem, że coraz więcej pracodawców realnie dostrzega znaczenie dobrostanu psychicznego i zdrowotnego pracowników, inwestując nie tylko w narzędzia techniczne, informatyczne i biznesowe, ale również w te, które budują emocjonalną higienę, odporność i bardziej zrównoważone funkcjonowanie.
Dziś tę przestrzeń wspieram w Warszawie.


