O budowaniu odporności psychicznej w pracy ze studentami w PWSzFTviT

Twórczość to nie tylko talent. To także odporność emocjonalna.

W pracy ze studentami Szkoła Filmowa w Łodzi / PWSFTviT – reżyserami, scenarzystami, montażystami – coraz wyraźniej widzę, że proces twórczy to nie tylko kreacja, ale i konfrontacja.

Z oceną, krytyką, brakiem weny, własnym cieniem.

To droga pełna napięć i zwątpień, w której psychika jest równie ważna jak warsztat.

Dlatego psychologiczne wsparcie twórczości nie polega na „dodawaniu otuchy”, ale na budowaniu „wewnętrznego kontenera” – przestrzeni, która wytrzyma frustrację, niepewność, czasem porażkę.

Co może pomóc w budowaniu odporności psychicznej twórców?

1. Regulacja emocji:

Badania Grossa i John (2003) pokazują, że osoby, które potrafią regulować emocje przez poznawczą reinterpretację (reappraisal), wykazują większą kreatywność i lepszą adaptację w sytuacjach stresowych.

U twórców to klucz do przetrwania kryzysów twórczych.

2. Praca z krytykiem wewnętrznym:

Badania Silvii i O’Brien (2004) wykazują, że nadmierny samokrytycyzm koreluje z obniżonym poziomem twórczości.

Osoby twórcze często blokują się nie brakiem pomysłów, ale lękiem przed oceną.

Pomocne są podejścia takie jak IFS (Internal Family Systems – System Wewnętrznej Rodziny), które uczą rozpoznawania i pracy z wewnętrznymi częściami psychiki, np. krytykiem, twórczym dzieckiem czy perfekcjonistą.

3. Mindfulness i praca z ciałem:

Badania Zabeliny i Robinsona (2010) pokazują, że osoby praktykujące uważność są bardziej elastyczne poznawczo i kreatywne.

Uważność pomaga oddzielić siebie od lęku czy impasu twórczego. Tu pomocne są ćwiczenia z oddechem, medytacja, techniki ugruntowujące ciało – szczególnie cenne dla aktorów i montażystów, którzy spędzają długie godziny w napięciu.

4. Bezpieczne środowisko współpracy:

Psychologiczna teoria bezpieczeństwa zespołowego Amy Edmondson (1999) pokazuje, że ludzie pracujący w atmosferze zaufania i braku ośmieszania chętniej dzielą się pomysłami i biorą twórcze ryzyko.

Dotyczy to również zespołów filmowych, teatralnych, kreatywnych – a studenci dopiero uczą się, jak funkcjonować w takich układach.

5. Wewnętrzna motywacja i poczucie sensu:

Badania Deci i Ryan (2000) potwierdzają, że wewnętrzna motywacja – „robię, bo mnie to obchodzi” – jest silniejszym predykatorem kreatywności niż nagrody zewnętrzne.

To podstawa podejścia ACT (Acceptance and Commitment Therapy – Terapia Akceptacji i Zaangażowania), które uczy jak działać pomimo trudnych emocji, w zgodzie z własnymi wartościami.

Twórca bez narzędzi psychologicznych to jak reżyser bez planu zdjęciowego – może działać intuicyjnie, ale z czasem zaczyna się gubić.

Nie musisz być odporny „ze stali”.

Możesz być odporny emocjonalnie – czyli świadomy, elastyczny i uważny na siebie.

Twórco – masz prawo do słabości. I możesz mieć narzędzia, które pomogą ci przez nią przejść.

Tym się tu zajmujemy 🙂

Przewijanie do góry